Jestę recenzentę

Tego i owego.

 

Blogerka

Autorka www.JakMalowany.pl

Kontakt: ana.matusevic[at]gmail.com

Winter has come. Co czytać?

Podczas Wrocławskich Targów Dobrych Książek ogłoszone zostały wyniki plebiscytów "Najlepsza książka na zimę" i "Najlepsza książka na Gwiazdkę". Plebiscyt organizowany był przez wortal literacki Granice.pl po raz piąty. O uznanie czytelników i jury rywalizowało kilkadziesiąt nowości wydawniczych. A więc, co warto czytać w tą mroczną porę roku?

Najlepsza książka na zimę - nagroda główna jury

Margaret Mazzantini

"Powtórnie narodzony"

 

Opis wydawcy: Gemma zostawia swoje wygodne, uporządkowane życie i razem z szesnastoletnim synem wsiada na pokład samolotu lecącego z Rzymu do Sarajewa. Na lotnisku czeka na nią Gojko, bośniacki poeta, przyjaciel z czasów jej pierwszego pobytu w tym mieście, przewodnik po nieznanej rzeczywistości i obcej kulturze. To dzięki niemu poznała przed laty Diega, fotografa z Genui, swą wielką miłość. Po latach wraca do Sarajewa, by zmierzyć się ze wspomnieniami, z nadzieją że u nastoletniego syna uda się jej obudzić poczucie przynależności do miejsca, w którym się urodził i które jest dla niej tak ważne.

 

Najlepsza książka na zimę - nagroda główna internautów

Shirin Kader

"Zaklinacz słów"

 

Opis wydawcy: Gdy Nina wyjeżdża do Londynu, by na prestiżowej uczelni pracować nad doktoratem o sztuce bajarstwa, nie przypuszcza, że właśnie zaczęło się wypełniać jej przeznaczenie. Wkrótce poznaje Gabriela – niezwykłego człowieka, z którym połączy ją pasja do wschodnich opowieści i wyjątkowe, uczucie. Razem przemierzają emigranckie dzielnice Londynu, zbierając opowieści ludzi z różnych stron świata. Wraz z każdą nowo zasłyszaną historią Nina uświadamia sobie jednak, że nie są to zwykłe opowiastki a jej ukochany ma wyjątkowy dar… 
Zaklinacz Słów to fascynująca historia o przeznaczeniu, miłości i potędze słów. Przeplatana wschodnimi opowieściami narracja przenosi czytelnika z Londynu i Paryża do Maroka, Egiptu, Jordanii i Indii, a wszystko po to, by mógł odkryć tajemnicę niezwykłego bajarza i pozwolił spełnić się pewnej przepowiedni. To książka o sile uczucia i magii opowieści.

 

Najlepsza książka na Gwiazdkę - nagroda główna jury

Carla Montero

"Wiedeńska gra"

 

Opis wydawcy: Hiszpania, rok 1913. Młoda szlachcianka Isabel przeżywa wielki dramat: nie tylko straciła rodziców, ale też na chwilę przed ślubem zostaje porzucona przez narzeczonego. Na szczęście pomocną dłoń wyciąga do niej ciotka, austriacka arystokratka blisko związana z cesarskim dworem Franciszka Józefa.

Podróży Isabel do Austrii towarzyszą dziwne i niepokojące zdarzenia, a w pozornie spokojnym Wiedniu coraz wyraźniej czuć narastające napięcie. W powietrzu wisi wojna, której starają się zapobiec prowadzący zakulisowe rozmowy dyplomaci, podczas gdy spotykająca się potajemnie orientalna sekta dąży do jej rozpętania za wszelką cenę.
"Wiedeńska gra" to dynamiczna powieść szpiegowska w eleganckim klimacie schyłku Austro-Węgier, pełna namiętności i egzotyki, niespodziewanych zwrotów akcji oraz trudnych życiowych wyborów. Wartka, fantastyczna lektura.

 

Najlepsza książka na zimę - nagroda główna internautów

Istvanne Csendes

"Opowieści pod choinkę"

 

Opis wydawcy: W tej pełnej ciepła i dobra książce, bo przecież takie są właśnie drzemiące w niej historie, czeka na was mnóstwo miłych świątecznych przygód. A wszystko zaczęło się od tego, że pewna mała dziewczynka Ania spędzała ferie świąteczne u swoich dziadków, zupełnie tak samo jak wy nie jeden raz. W domu jej dziadków zaś był stary strych, pełen zużytych sprzętów pokrytych grubą warstwą kurzu. Na strychu tym znajdowało się jednak coś jeszcze… Jesteście ciekawi co? Na pewno tak, zatem zdradzimy wam tę tajemnicę… Spoczywały tam wspaniałe, piękne, i chyba trochę magiczne, bożonarodzeniowe opowieści. Przeczytajcie je sami. To historie ze strychu opowiadane przez jego mieszkańców: porcelanową lalkę, zaczarowaną kołyskę… i wiele innych przedmiotów, które na skrzydłach bajki przeniosą was w czasie i przestrzeni do zaczarowanej krainy marzeń. 


Z książek, które zostały laureatami plebiscytu, chętnie sięgnę po Margaret Mazzantini - piękna okładka i zapowiada się opowieść dotykającą bolących spraw. Natomiast Carly Montero nie mam zaufania po "Szmaragdowej tablicy", która u nas w Misji nie otrzymala nawet rangi szeregowego. Czy ktoś coś czytał z powyższych tytułów i powie, czy warto?